STUDENCI NIE CHCĄ JUŻ PRACOWAĆ W NIEMIECKICH BARACH

Jak donosi „Gazeta Olsztyńska”, studenci mogą zarobić prawie cztery tysiące złotych miesięcznie, uczyć się języka, poza tym dostają mieszkanie. Urzędnicy szukają młodych ludzi do sezonowej pracy w Niemczech, a chętnych jest niezwykle mało. – Może wolą wyjeżdżać na własną rękę, a może obierają od razu kierunek na Anglię? – zastanawia się Elżbieta Amulewicz, specjalista ds. migracji zarobkowej w Wojewódzkim Urzędzie Pracy. – A jeszcze kilka lat temu na sto miejsc było pięciuset chętnych, odsprzedawanie ofert i kolejki. Teraz mamy kłopot ze znalezieniem trzydziestu. Mowa o studentach, na których czeka wakacyjna, legalna praca w Niemczech. Urzędnicy z WUP powinni stworzyć listę kandydatów do końca roku. Jednak obawiają się, że im się nie uda. – Mamy gotowe druki, które chętny powinien wypełnić. Wszystkie kandydatury przesyłamy następnie do urzędu pracy w Bonn, a tam są rozdysponowane wśród pracodawców różnych branż – rolnictwa, gastronomii czy hotelarstwa – wymienia Elżbieta Amulewicz. Urzędniczka dodaje, ż e młodzież trafia do sprawdzonych firm, które oferują atrakcyjne zarobki i zakwaterowanie. – Nie rzucamy młodych ludzi na głęboką wodę. Program z wyjazdami studentów trwa już od kilku lat, jak do tej pory nikt nie wrócił przed terminem niezadowolony z warunków. Ale i tak studenci nie są zbyt chętni i jak już, to wybierają Anglię.

Przeczytaj poprzedni wpis:
SZANSA NA PRACĘ LUB STAŻ

Zdaniem dziennikarzy "Gazety Lubuskiej", studenci oraz absolwenci wyższych uczelni, zainteresowani pracą zarówno w kraju jak i w Niemczech, powinni dziś przyjść na Uniwersytet Europejski Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. Na...

Zamknij