MAŁO PŁACĄ ZA SZPARAGI

W powiecie nowotomyskim rozpoczęty się szparagowe żniwa. Plantatorzy borykają się z brakiem pracowników. Na dodatek spada opłacalność uprawy szparagów. Za pęczek szparagów w sklepach trzeba zapłacić od 3 do 5 złotych. Wysoka i opłacalna dla hodowców cena utrzymywała się tylko przez kilka dni. Niektórych producentów ratuje eksport. – Pracujemy na granicy opłacalności – mówi Jan Napierała z Porażyna. – 90 procent mojej produkcji trafia do Niemiec. Tam szparagi można sprzedać w hurcie za około 2,5 euro. Tymczasem w Niemczech powstało wiele nowych plantacji. Polscy plantatorzy zastanawiają się, czy w tej sytuacji w ogóle odnawiać produkcję na przyszły rok, bo może okazać się całkowicie nieopłacalna. Już dziś brakuje im pieniędzy na zatrudnienie ludzi do zbioru. Na plantacji w Borui Kościelnej pracuje kilkanaście osób, zdecydowana większość spoza powiatu, a nawet spoza Polski. Jednak sprowadzenie pracowników zza granicy jest często poważnym problemem. – W gminie urzędnicy nie byli jeszcze na tyle poinformowani, aby dopełnić wszystkich formalności – wyjaśnia Grażyna Gałecka z Borui Kościelnej. – Trzy hektary pola leżą odłogiem, bo przed sezonem nie byliśmy pewni, ilu będzie ludzi do pracy.

Ostatnie zapytania:

  • forttmann mala firma szparagowa w niemczech
Przeczytaj poprzedni wpis:
EMIGRUJĄ NAWET PRAWNICY

Istniejące w Polsce korporacje zawodowe to jedna z przyczyn wyjazdu za granicę wielu młodych, wykształconych Polaków - uważa Marcin Gomola ze stowarzyszenia Fair Play. Jego zdaniem, dzisiaj bez znajomości i...

Zamknij