Jak prowadzić sklep z komputera

Sprzedawanie czy świadczenie usług za pośrednictwem sieci jest obwarowane licznymi przepisami. Sprzedaż za pośrednictwem Internetu podlega oczywiście ogólnym przepisom o sprzedaży (art. 535 i następne kodeksu cywilnego). Ale nie tylko im. W grę wchodzą też m.in. liczne regulacje z ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Sprzedawać można zarówno za pomocą prostej strony www, jak i bardzo rozbudowanego serwisu. To od przedsiębiorcy zależy, jak jego wirtualny sklep będzie wyglądać. Stronę internetową można np. wyposażyć w elementy pozwalające na składanie tzw. bezpiecznego podpisu elektronicznego. Taki podpis ma tę samą moc, co składany w formie pisemnej. Z pewnością podniesie to jednak koszty zbudowania serwisu. Dlatego warto pamiętać, że do ważności wielu umów zawieranych za pośrednictwem Internetu podpis elektroniczny nie jest potrzebny. Dopiero tam, gdzie przepisy wyraźnie wymagają formy pisemnej – i to pod rygorem nieważności czynności, gdyby została zawarta w innej formie – potrzebne będzie złożenie pod umową własnoręcznych podpisów albo zastosowanie podpisu elektronicznego. W internetowym sklepie nie można więc sprzedać np. nieruchomości. To wymaga bowiem formy aktu notarialnego. Skutki umowy internetowej są takie same jak każdej innej. Kto ją zawarł, w zasadzie nie może jej dowolnie zerwać. W razie uników kontrahenta każda ze stron będzie mogła domagać się sfinalizowania transakcji tak samo jak przy umowie zawartej w każdy inny sposób. Prawdziwym utrapieniem przedsiębiorcy prowadzącego działalność w Internecie może okazać się prawo klientów do rozmyślenia się. Zgodnie z przepisami bowiem, konsument który zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w ciągu 10 dni od zawarcia umowy. Gdy konsument skorzysta ze swego uprawnienia do odstąpienia od umowy, wówczas umowa jest uważana za niezawartą, a konsument – zwolniony z wszelkich zobowiązań. Przedsiębiorca nie zawsze jednak jest bezbronny wobec zmienności nastrojów swoich klientów. Jest cała grupa sytuacji, w których mimo zawarcia umowy na odległość konsumentowi nie przysługuje dziesięciodniowe prawo odstąpienia. Z ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną wynika, że każdy, kto zajmuje się świadczeniem usług przez Internet, powinien podać na swojej stronie www: • imię i nazwisko (albo nazwę lub firmę) oraz miejsce zamieszkania (albo siedzibę) i adres, • informacje dotyczące właściwego zezwolenia i organu zezwalającego, w razie gdy świadczenie usługi takiego zezwolenia wymaga; • adresy elektroniczne. Oczywiście na wygląd strony wpływ mają też inne regulacje prawne – min. ustawa o prawie autorskim, kodeks cywilny itp. Również ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów narzuca pewne wymogi sklepom internetowym. Zawiera bowiem długą listę informacji, które na swojej stronie internetowej musi zamieścić każdy przedsiębiorca oferujący coś konsumentom. Nieuniknione jest, że na stronach internetowych będą pojawiać się nazwiska klientów i inne dane osobowe. W takiej sytuacji trzeba pamiętać o ustawie o ochronie danych osobowych.