O co można pytać w urzędzie i ile to kosztuje

Wszyscy obywatele oraz każda firma mają prawo dostępu do informacji publicznej, i to bez wykazywania swojego interesu prawnego lub faktycznego. Przepisy dokładnie określają, o jakie informacje można prosić, gdzie je uzyskać, według jakich procedur i – ewentualnie – ile trzeba za to zapłacić. Informacje muszą udostępniać nam m.in. organy władzy publicznej (zarówno państwowe, jak i samorządowe, jak np. gminy, powiaty itp.), a także m.in. organy samorządów zawodowych i gospodarczych (czyli np. korporacje prawnicze), podmioty, które reprezentują Skarb Państwa, państwowe lub samorządowe osoby prawne i jednostki organizacyjne, a nawet partie polityczne. Każdy ma prawo do wglądu m.in. w dokumenty urzędowe, obecności na posiedzeniach np. rady miasta lub gminy itp. Może też uzyskać informacje od urzędników. Urzędy udostępniają nam np. informacje o swoich zamierzonych działaniach, projektach nowych przepisów, majątku, którym dysponują, osobach sprawujących funkcje publiczne, o trybie swojego działania, sposobach załatwiania spraw, stanie przyjętych spraw, prowadzonych rejestrach, ewidencjach i archiwach oraz zasadach udostępniania zawartych w nich danych. Można też prosić o takie dane publiczne, jak np. treść dokumentów urzędowych, dokumentacja przebiegu i wyników kontroli, stanowiska, wnioski i opinie pokontrolne, treść dokonywanych różnych ocen itp. Po wiele informacji nie trzeba nawet iść do urzędu, bo można je znaleźć w postaci elektronicznej w Internecie na specjalnych podstronach Biuletynu Informacji Publicznej (BIP). Taki BIP powinien posiadać każdy organ władzy publicznej. Na stronie internetowej BIP każdy urząd musi zamieścić instrukcję, z której można się dowiedzieć, w jaki sposób trzeba się starać i jak dotrzeć do informacji publicznej, która nie jest opublikowana w formie elektronicznej. Tam powinniśmy się dowiedzieć, czy urzędnicy wyłączyli jawność jakichś informacji. To, czego nie znajdziemy w Internecie, może zostać nam udostępnione, gdy złożymy stosowny wniosek. To, co można nam udostępnić niezwłocznie, powinniśmy otrzymać od razu (w formie ustnej lub w pisemnej) bez składania pisemnego wniosku. Przed dostępem chronione są jednak informacje niejawne i inne tajemnice ustawowe. Prawo do informacji ograniczone jest również ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnice przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy jednak osób pełniących funkcje publiczne, jak też informacji mających związek z pełnieniem tych funkcji. Ponadto, gdy komuś odmówi się dostępu do informacji publicznej, tłumacząc, że jest ona niejawna z powodu ochrony danych osobowych, prawa do prywatności, tajemnicy innej niż państwowa, służbowa, skarbowa lub statystyczna, to zainteresowany może odwołać się do sądu powszechnego (szczebla rejonowego). Nie ma jednolitych stawek opłat za udostępnianie informacji publicznej. Wolno je jednak pobierać tylko wtedy, gdy urząd lub komórka ponosi dodatkowe koszty związane ze wskazanym we wniosku sposobem udostępnienia informacji lub konieczne jest przekształcenie informacji w formę, jaką zainteresowany wskazał we wniosku. W terminie 14 dni od złożenia wniosku trzeba powiadomić wnioskodawcę o wysokości opłaty, którą zamierza się od niego pobrać. Potem czeka się 14 dni na decyzję zainteresowanego – może on po zapoznaniu się z ewentualnymi kosztami, które miałby ponieść, wycofać swój wniosek albo go zmodyfikować.

Ostatnie zapytania:

  • informacja publiczna o co można pytać
  • O co można prosić w urzędzie