Prąd na zapas i na wypadek awarii

W przedsiębiorstwach akumulatory stosuje się jako zasilanie awaryjne w razie zaniku napięcia sieciowego lub jako podstawowe źródło energii. Nowa generacja używanych w firmach akumulatorów to akumulatory bezobsługowe. W biurowych telefonach bezprzewodowych, cyfrowych aparatach fotograficznych, kasach fiskalnych, elektronicznych słownikach powszechnie stosowane są małe akumulatorki o pojemności od 1000 do 2600 miliampergodzin (mAh). Kosztują od 5 do 16 zł brutto, ładowarki do nich 40-100 zł. W dużych urządzeniach, instalacjach, sprzęcie firmowym stosuje się akumulatory o większej pojemności, które mogą podtrzymywać pracę np. komputerów. Służą do zasilania awaryjnego oświetlenia, systemów alarmowych, centralek telefonicznych. Najczęściej używa się bezobsługowych akumulatorów ołowiowo-kwasowych oznaczonych jako SLA (Sealed Lead-Acid) lub VRLA (Valve Regulated Lead-Acid). Powoli zastępują tradycyjne akumulatory kwasowe i zasadowe, jak również baterie niklowo-kadmowe. Nie wymagają uzupełniania wody i ciągłej konserwacji elektrolitu, są szczelne i bezpieczne w eksploatacji, mają niższą oporność wewnętrzną. Jednak doładowywać prąd trzeba w nich jak w każdych akumulatorach. Akumulatory wbrew pozorom są wrażliwe ma warunki eksploatacji. Szkodzi im zarówno podwyższona, jak i niska temperatura otoczenia, a najbardziej ogranicza ich żywotność nadmierne rozładowanie. Aby uzyskać maksymalną żywotność akumulatora, należy umieszczać go z dala od urządzeń będących źródłem ciepła, używać zasilacza z kompensacją temperaturową napięcia ładowania, jeśli temperatura pracy będzie przekraczać 20°C, podczas pracy w niskiej temperaturze należy uwzględnić spadek pojemności akumulatora i dobierać ją z odpowiednim zapasem.

Ostatnie zapytania:

  • jak miec prad na wypadek awarii