Nie taki Hindus straszny

Zapowiadana fala inwestycji indyjskich firm IT i BPO (Business Process Outsourcing) w Polsce staje się faktem. Zainteresowanie Polską ze strony firm indyjskich stale rośnie. Jeśli dojdzie do skutku przynajmniej cześć ogłaszanych przez Hindusów zapowiedzi dotyczących inwestycji w naszym kraju, Polska już wkrótce stanie się głównym przyczółkiem technologicznych firm z subkontynentu w Europie Środkowej. Pokonamy w ten sposób Czechy i Węgry – kraje, którymi indyjskie firmy interesują się od dawna. Jednak przynajmniej cześć z deklaracji ogłaszanych przez indyjskich biznesmenów jest kwestionowana przez rynek. Sceptycy uważają, ze realne zaangażowanie firm takich jak Tata Consultancy Services będzie zależeć od skali pomocy uzyskanej od państwa raz od możliwości pozyskania zleceń z lokalnego rynku. W zapowiedziach indyjskich firm jest wiele nieścisłości. Jednak zdaniem osób, które znają kulisy rozmów z indyjskimi koncernami to cześć taktyki negocjacyjnej. – Hindusi trzymają nas w niepewności, bo do końca chcą coś wytargować – mówi jedna z osób mających doświadczeniem związane z indyjskimi firmami. Polska ma dla Indii wiele atutów. Oprócz niskich kosztów, pracy to przede wszystkim położenie geograficzne, które pozwala na obsługę i wsparcie europejskich klientów, brak ograniczeń wizowych w podróżach po Unii Europejskiej. Jeśli nasz kraj wykorzysta tą szansę, będzie okazja na przyciągnięcie wielu atrakcyjnych inwestorów. Współpraca miedzy polskimi i indyjskimi firmami może być obustronnie korzystna. Przykładem jest ComputerLand. Moda na „indyjskie IT: dociera powoli do Polski. Na razie z usług firm outsourcingowych i programistycznych korzystają przede wszystkim wielkie międzynarodowe korporacje. Coraz częściej słychać o współpracy lokalnych przedsiębiorców z indyjskimi firmami informatycznymi. Ostatnio w wspólnie z Hindusami duży projekt informatyczny realizuje jeden z banków średniej wielkości, Przeważająca cześć informacji o inwestycjach dotyczy budowy centrów usługowych. Lokalny popyt na usługi outsourcingowe jest jednak dalej skromny, a polskie firmy IT są zwykle zbyt słabe, by podjąć się obsługi międzynarodowych koncernów (typowych klientów indyjskich spółek), więc straty sektora informatycznego nie będą wielkie.

Więcej w inwestycje zagraniczne, polski rynek informatyczny
W Kaliningradzie ma być łatwiej dla inwestorów

Pod koniec grudnia 2005 r. Rada Federacji, wyższa izba rosyjskiego parlamentu, przyjęła ustawę o kaliningradzkiej specjalnej strefie ekonomicznej, która czeka teraz na podpis prezydenta Rosji. Nowe prawo ma obowiązywać przez...

Zamknij