Układ sił na rynku

Rynek ERP działa na podobnych zasadach jak cała gospodarka. Po okresie dłuższego wzrostu, w roku 2001 zauważono tendencje spadkową. W ubiegłym roku polski rynek IT po raz pierwszy od kilku lat zanotował dwucyfrowy wzrost. Rosnąca świadomość menadżerów i wdrażanie nowoczesnych oprogramowań tłumaczy powrót koniunktury na rynku systemów ERP. Coraz więcej firm zdaje sobie sprawę, że nie istnieje alternatywa. Oprogramowanie ERP staje się wręcz oczywiste. Do zagospodarowania jest wciąż rynek przedsiębiorstw średnich i małych. Znajduje się on w fazie dynamicznego wzrostu i zgłasza coraz większe zapotrzebowanie na zaawansowane systemy informatyczne. Jest to efekt akcesji Polski do Unii Europejskiej. Strach przed zagraniczną konkurencją oraz przypływ funduszy unijnych było mobilizujące dla całego sektora MSP. Stąd też wzmożona liczba inwestycji w systemy informatyczne. Według danych z raportu Biura Analityczno-Badawczego DiS z 2004 roku, dominującą rolę na rynku oprogramowania dla MSP odgrywają polskie firmy. Posiadają one wręcz 97 proc. udziału w małych firmach i blisko 88 proc. w sektorze dużych. Patrząc jednak na cały rynek ERP, pierwsze trzy miejsca zdecydowanie należą do międzynarodowych producentów. SAP, Oracle i IFS Są w czołówce na polskim rynku. Prawdopodobnie ich pozycja jeszcze bardziej się umocni. Globalni dostawcy mają większe szanse wykorzystać swój paneuropejski lub globalny zasięg działania. Nie oznacza to jednak zniknięcia rodzimych producentów. Szanse dla nich widzi się w zbudowaniu silnej pozycji poprzez konsolidację, rozwój usług niszowych i specjalistycznych rozwiązań. Fuzje dają mniejszym graczom szanse na rozwój. Mogą stać się dystrybutorami ogólnopolskich firm. Pozyskuje się w ten sposób nowych klientów, technologię oraz rynek. Łączy się to jednak z ujednoliceniem linii produkcyjnych oraz połączenie ich w jeden pakiet.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Sieć wyłącznie do celów służbowych

Dostęp do Internetu w pracy nie zawsze służy przypisanemu celowi. Wyliczenia amerykańskich pracodawców wskazują, iż 30-40 proc aktywności w Internecie nie dotyczy zleconego przez pracodawcę zadania. Podczas godzin roboczych najczęściej...

Zamknij