Sieć wyłącznie do celów służbowych

Dostęp do Internetu w pracy nie zawsze służy przypisanemu celowi. Wyliczenia amerykańskich pracodawców wskazują, iż 30-40 proc aktywności w Internecie nie dotyczy zleconego przez pracodawcę zadania. Podczas godzin roboczych najczęściej dochodzi do wizyt witryn o charakterze pornograficznym. Aż 37 proc. surfujących odwiedziło w pracy strony „dla dorosłych”. Dla firmy to także strata wynikająca z zajmowania pasma internetowego oraz zagrożenie wirusem lub trojanami. Również ściąganie przez pracowników materiałów objętych prawami autorskimi jest naganne i nieodpowiedzialne. Dlatego też oprogramowanie do zarządzania użyciem Internetu przez pracowników stało się koniecznością w wielu firmach. Elektroniczny dozór jest przede wszystkim charakterystyczny dla wielkich korporacji. Można spotkać podobne oprogramowania w instytucjach finansowych, ale także w sektorze publicznym (Urząd Marszałkowski w Łodzi). Monitorowanie Internetu dawno już wyszło poza prostą rejestrację. Oprogramowanie Proventa firmy Internet Security Systems potrafi zanalizować treść przy użyciu filtrów. Umie również rozpoznać logo, twarze, a także wykryć pornografię. Podobnym oprogramowaniem jest SurfControlWeb Filter. Główną bronią jest aktualizowana baza klasyfikacyjna treści, pozwalająca na oznaczenie ich 45 kategoriami. Pozwala również na kontrolę połączeń zdalnych pochodzących z urządzeń mobilnych lub laptopów. Zastanawiające jest jednak metoda zwalczania takich zachowań. Można mieć wątpliwości, czy zwiększona kontrola leczy przyczyny, czy jedynie objawy. Rezultatem takiego monitoringu będzie raczej czytanie ukrytych gazet pod biurkiem, niż efektywniejsza praca. Należy bardziej przyjrzeć się procesowi rekrutacji i systemowi motywacyjnemu. Wzmożony kontroling zmniejsza poczucie przywiązania do miejsca pracy i utożsamiania się z firmą.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zrozumieć użytkownika

Jednym z gwarantów sukcesu w dzisiejszym biznesie jest posiadanie efektywnego serwisu korporacyjnego. Można stworzyć porywającą graficznie stronę, użyć najlepszych technologii, dodać nowe funkcje, a jednak ponieść klęskę. Autor tekstu wskazuje...

Zamknij