Grypa może kosztować ponad 4 mld złotych

Rosną straty firm z powodu epidemii, a szefowie mają ograniczone możliwości prawne, by się przed nią bronić – stwierdza Rzeczpospolita.

Grypa i choroby grypopodobne dają się we znaki nie tylko pacjentom, ale i pracodawcom. Z najnowszego raportu firmy Ernst & Young wynika, że polska gospodarka z powodu epidemii może stracić od stycznia do marca nawet 4,3 mld zł. Tymczasem w latach, w których ludzie chorują mniej, wartość utraconej produkcji wynosi tylko 800 mln zł. – Pracodawcy muszą płacić za okres zwolnień lekarskich pracowników, ich zwolnień na dzieci, a nawet za mniejszą wydajność chorych przychodzących do pracy – tłumaczy Łukasz Zalicki z Ernst & Young. Zaznacza, że to są szacunki, które opracowywali na podstawie danych z ZUS o zwolnieniach, informacji z NFZ o liczbie chorób oraz kosztach absencji chorobowych w firmach.

Szefowie firm, mimo wszystko, chcieliby się bronić przed dotkliwymi skutkami finansowymi grypy. Okazuje się, że prawo nie daje im takich możliwości – Nie można wysłać chorego pracownika na przymusowy urlop, tak aby nie zarażał innych. Jedyne, co pracodawca ma prawo zrobić, aby zapobiec katastrofie, to zwolnić go z obowiązku świadczenia pracy i wysłać do domu – mówi Marcin Wojewódka, radca prawny. – Wtedy i tak szef musi mu płacić normalne wynagrodzenie za usprawiedliwioną nieobecność w pracy.

Pracownicy z kolei nie zawsze chcą chodzić na chorobowe.

Więcej w apteka, grypa
70 proc. seniorów przepłaca za leki

  Średnio seniorzy zażywają 5 leków dziennie, a większości z nich przepisywane są te najdroższe – wynika z badań Programu 60+. O tym, że w aptekach są dostępne zamienniki, których...

Zamknij