Przymuszanie do założenia firmy może się skończyć powrotem zwolnionego na etat

Tak wynika z wyroku Sądu Najwyższego, który zajął się sprawą pracownicy zatrudnionej w szkole od 1983 r. Na początku 2000 r. placówka w poszukiwaniu oszczędności zwolniła ją z etatu i zaproponowała współpracę na kontrakcie. Była pracownica założyła więc działalność gospodarczą. Jej obowiązki praktycznie się nie zmieniły. Po dwóch i pół roku współpracy szkoła zdecydowała się zatrudnić ją ponownie na etacie. W 2008 r. pracownica wystąpiła o przyznanie nagrody jubileuszowej przysługującej pracownikom z 25-letnim stażem. Szkoła odmówiła, bo uznała, że pracownicy brakuje wymaganego stażu pracy. Gdy sprawa trafiła do sądu rejonowego, ten uznał, że działalność gospodarcza nie jest wliczana do stażu pracy. Zdaniem sądu nie każdy pracujący w potocznym tego słowa znaczeniu jest pracownikiem w znaczeniu prawnym. Podobnego zdania był sąd okręgowy. Dopiero gdy sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, ten stwierdził, że sądy zbyt pospiesznie oddaliły żądanie pracownicy twierdzącej, że ze szkołą łączył ją faktycznie stosunek pracy. Nie wystarczyło bowiem, że sądy ustaliły, iż pracownica m.in. sama opłaca składki na ubezpieczenia społeczne.

Więcej w działalność gospodarcza, ochrona etatu
Zawieszenie działalności gospodarczej daje prawo do zasiłku dla bezrobotnych

Biznesmen z zawieszoną działalnością może zostać bezrobotnym, ale zasiłek dostanie dopiero po 90 dniach. Wcześniej w ogóle nie miał do niego prawa, chyba że wyrejestrował działalność. Od 1 lutego obowiązuje...

Zamknij