POLACY NIECHĘTNIE SZUKAJĄ PRACY W INNYCH MIASTACH

Jak wynika z badania firmy Gemius, o 9 proc spadł odsetek osób gotowych podjąć pracę poza miejscem zamieszkania.

„Bezrobotnym zarejestrowanym w urzędzie ciężko jest przejechać z dzielnicy do dzielnicy do pracy, a cóż dopiero migrować gdzieś dalej. Z naszych badań wynika, że chęci migracyjne osób pozostających bez zatrudnienia są w zasadzie żadne. Mamy możliwość refundowania części kosztów zatrudnienia poza miastem stołecznym, ale z tego korzystają pojedyncze osoby” – mówi Urszula Murawska z Powiatowego Urzędu Pracy w Warszawie.

Doradcy przyznają, że jedną z głównych przyczyn niechęci Polaków do przeprowadzek są ceny nieruchomości oraz skomplikowane i czasochłonne procedury związane ze sprzedażą lub zamianą mieszkań.

„Wyraźnie widać, że ludzie oczekują na lepsze czasy, jednak do końca roku żadna zmiana na rynku pracy nie nastąpi” – zapowiada Władysław Łagodziński, rzecznik GUS. Zwiększonej mobilności nie dostrzegają również analitycy rynku pracy.

„Niestety, jeśli dekoniunktura w gospodarce światowej będzie się utrzymywała, a bezrobocie rosło, przeprowadzka do innego miasta, województwa czy nawet kraju może się okazać najlepszym rozwiązaniem” – komentuje Przemysław Gacek, prezes zarządu Grupy Pracuj.

Źródło: Gazeta Prawna

Więcej w mobilność zawodowa, praca
Bezrobotny, czyli kto?

Pojęcie „bezrobotny” wywołuje wśród Polaków szereg negatywnych skojarzeń: leniwy, niezaradny, słabo wykształcony, niepotrafiący przystosować się do aktualnej sytuacji na rynku pracy. Czy tego typu stereotyp utrzymuje się w konfrontacji ze...

Zamknij