URZĘDNICY KARZĄ FIRMY ZA SUKCES

„W ubiegłym roku złożyliśmy wnioski o dofinansowanie targów zagranicznych w Śląskim Centrum Przedsiębiorczości. W dniu składania wniosków byliśmy mikrofir-mą. W tej chwili jesteśmy małą firmą. Cały kłopot wywołała opieszałość urzędników, bo tak dużo czasu upłynęło od złożenia wniosku do przyznania wsparcia i złożenia dokumentów niezbędnych do podpisania umów” – mówi Witold Gwinner, szef firmy Gwinner, producenta strojów kąpielowych i odzieży sportowej.

Gdy pojawił się ten problem, urzędnicy powiedzieli, że decyzja zapadnie za dwa tygodnie, a potem podawali kolejne terminy. „Podobno Zachodniopomorskie już ogłosiło, że w przypadku zmiany statusu firma w ogóle nie dostanie dotacji. Z kolei Małopolskie ma lada dzień ogłosić, że bierze ten problem na siebie i będzie podpisywało umowy. Czeski film” – komentuje jeden z przedsiębiorców zaangażowanych w sprawę.

Ełżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionałnego, daje regionom wołną rękę w decydowaniu, jak postępować wobec firm, które o dotacje starają się jako mikroprzedsiębiorstwa, a gdy przychodzi podpisanie umowy, są już średnie. Bruksela sugeruje nie dopuszczać do urzędniczej samowołi.

 – „Jeśli firma ubiega się o dotację w programie dla mikroprzedsiębiorców, a w momencie podpisania umowy nie jest już mikroprzedsiębiorstwem, logiczne jest, że powinna zostać skierowana do programu dla małych firm bez konieczności rozpoczynania procesu ubiegania się o dotację” – mówi Constantina Avraam, rzecznik prasowa KE ds. polityki regionalnej. KE zaleca Polsce podejście bardziej przyjazne biznesowi.

Źródło: Puls Biznesu

Więcej w administracja, Dotacje unijne
Pozyskaj dotację, inwestuj w ludzi

Przedsiębiorcy, którzy odczuli skutki recesji będą mogli skorzystać z rządowego programu „Szkolenia zamiast zwolnień”. Będzie on finansowany w ramach unijnego programu „Kapitał Ludzki”, który ma na celu zwiększenie zatrudnienia oraz...

Zamknij