Przyszłość świata wg Sachsa – czy unikniemy globalnej wojny?

Jeffrey Sachs, orędownik globalnego rozwoju i współdziałania na rzecz wyrównywania szans, w swojej nowej książce „Nasze wspólne bogactwo. Ekonomia dla przeludnionej planety” (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2009) zastanawia się nad wieloma społecznymi i gospodarczymi zjawiskami, z którymi jako ludzkość będziemy sobie musieli poradzić. Jednym z tych zjawisk jest globalna wojna. Sachs przewiduje trzy poważne zagrożenia dla pokoju na świecie. Przy czym obiektywne zagrożenie wojną jest niewielkie, chodzi raczej o wejście na samospełniającą się ścieżkę przemocy w wydaniu globalnym.

Pierwsze zagrożenie to oczywiście ewentualność rozprzestrzenienia się konfliktu na Bliskim Wschodzie, który niewątpliwie mógłby objąć cały świat. Po 11 września 2001 amerykańscy przywódcy polityczni przejawiali tego samego rodzaju oznaki samospełniającej się paranoi jaka ogarnęła Niemcy na początku XX wieku. Wiceprezydent Cheney sformułował „doktrynę jednego procenta”, zgodnie z którą 1 procent gróźb pod adresem Stanów Zjednoczonych trzeba uważać za coś pewnego.

Faktyczne obawy Cheneya doprowadziły do fatalnej i niepotrzebnej wojny w Iraku. Jak się wydaje, podobna pułapka szykuje się w przypadku Iranu. Zamiast negocjować z przywódcami, Amerykanie koncentrują się na kolejnych objawach perfidnych zamiarów Iranu. Czy jest to bezkompromisowy realizm zapewniający bezpieczeństwo jak chcą to widzieć Amerykanie? Nie bardzo, raczej preludium do samospełniającej się groźby wojny.

Drugie zagrożenie to niepohamowane rozprzestrzenianie się broni jądrowej. Wspomniany już Iran chce uzyskać status państwa posiadającego broń jądrową. Niedawno taki status uzyskały Indie, Pakistan i Korea Północna. Każdy z tych krajów miał powody do starania się o tę broń, a głównym z nich była obawa, że kraj, którego się obawiano, już tę broń posiada lub będzie wkrótce posiadać. Kolejna samonakręcająca się spirala strachu i przemocy — śmiertelna globalna mieszanka, jeśli weźmiemy pod uwagę skuteczność broni jądrowej.

Trzecie zagrożenie wiąże się z nawrotem katastrofalnej dwudziestowiecznej rywalizacji militarnej między czołowymi mocarstwami. Wtedy był to wyścig między USA a Związkiem Radzieckim. Teraz rodzą się obawy, czy miejsce ZSRR zajmą Chiny ze swoim nieporównywalnym z niczym potencjałem ludzkim. Chiny mogą starać się iść drogą Niemiec i Japonii z początków XX wieku — jako przeludniona i uboga w zasoby do rozwoju machina Chiny będą się starać o zdobycie międzynarodowych rynków i zagranicznych sojuszników, aby zapewnić sobie potencjał rozwoju. We wzroście Chin nie ma niczego przerażającego, jest to naturalny krok w rozwoju świata. Trudno żeby 1,3 miliarda osób posłusznie godziło się na rolę kopciuszka globalnej gospodarki.

Dlatego przetrwanie w dłuższym okresie nie polega na tłumieniu ambicji państw rozwijających się, ale na rozwój współpracy, budowę wspólnej wizji przyszłości, w której zrozumienie, szacunek i pomoc są głównymi nośnikami wartości i rozwoju. Nie strach, nie przemoc i nie pretensje. Czy stać nas na taką zmianę postrzegania świata i swojej roli w nim? Na pewno tak. Dlatego przyszłość świata, mimo różnych zagrożeń, wydaje się jasna i pozytywna. Globalna wojna pozostanie straszakiem na wypadek zagalopowania się niektórych partnerów globalnej gospodarki.


Więcej przewidywań, propozycji i inspiracji związanych z przyszłością świata znajdziesz w książce „Nasze wspólne bogactwo. Ekonomia dla przeludnionej planety” Jeffreya Sachsa (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2009). Książkę znajdziesz w księgarni www.ksiegarnia.pwn.pl , wpisując w pole wyszukiwarki tytuł. Wykorzystanie za zgodą Wydawcy.


Ostatnie zapytania:

  • przyszlosc swiata
  • chiny przyszłość świata
  • czy unikniemy wojny
  • jeffrey sachs o przyszlosci
  • jeffrey sachs o wojnie
  • przyszłość globalnego świata
  • przyszłość świata
  • wiadomosci wojna globalna
Więcej w globalizacja, Rozwój
Innowacyjne rozwiązania w szkoleniach!

Pozyskanie wiedzy i umiejętność odpowiedniego decydowania o prowadzeniu procesów szkoleniowych w organizacjach staje się zadaniem niezwykle trudnym w czasach zawirowań na rynku gospodarczym. Wynika to z ciągłej niestabilności ekonomicznej i...

Zamknij