FIRMY MOGĄ CZĘŚCIEJ ZWALNIAĆ DYSCYPLINARNIE

Jak podaje „Gazeta Prawna”, od października 2008 roku w Polsce przybyło 282 tysięcy bezrobotnych. W czasie kryzysu firmy mogą nie tylko zwalniać podwładnych, ale także np. wysyłać ich na urlop wypoczynkowy, rzadziej zatrudniać na podstawie umów o pracę, niekorzystnie kształtować ich wynagrodzenie lub przedstawiać im wypowiedzenia zmieniające.

Z powodu problemów finansowych firmy mogą chętniej zatrudniać pracowników na innej podstawie niż umowy o pracę, gdyż te najlepiej chronią podwładnych przed zwolnieniem. Umów cywilnoprawnych nie obowiązują okresy wypowiedzenia i nie trzeba uzasadniać ich rozwiązania.

Z tej drugiej przyczyny firmy mogą też chętniej zawierać z pracownikami umowy terminowe, a nie na czas nieokreślony.

– „Jeśli pracownik uzna, że pracodawca powinien z nim zawrzeć umowę o pracę, może wnieść powództwo do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy” – mówi Agnieszka Lechmann-Filipiak, radca prawny i partner w Kancelarii DLA Piper Wiater.

Zdaniem Magdaleny Cieślińskiej-Dopierały, radcy prawnego z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych P.J. Sowisło & Topolewski, pracodawca nie może np. zmusić pracownika do wykorzystania urlopu wypoczynkowego (z wyjątkiem okresu wypowiedzenia). Wbrew obiegowym opiniom firma nie może w żaden sposób zmuszać pracowników do korzystania z urlopów bezpłatnych. Jest on udzielany wyłącznie na pisemny wniosek lub za zgodą pracownika.

– „Przed sądem pracy pracownik może wytoczyć powództwo o zapłatę zaległych pensji” -mówi Rafał Kotys, prawnik z firmy Tomaszewski i Kotys -Doradztwo Prawne.

Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z 16 października 1992 r., ograniczenie zapotrzebowania na pracę, wywołane brakiem lub spadkiem popytu na produkty danego zakładu, a więc wynikające z przyczyn natury ekonomicznej, nie może być uznane za przyczynę wprowadzenia przestoju. Problemy finansowe firm mogą zmusić je do obniżania wynagrodzeń. Pracodawcy przedstawiają wtedy pracownikom wypowiedzenia zmieniające ich warunki pracy i płacy. Jeśli pracownik wypowiedzenia nie przyjmie, nastąpi rozwiązanie umowy o pracę.

Osobom, które zakończą w ten sposób pracę w firmie zatrudniającej co najmniej 20 pracowników, przysługuje odprawa pieniężna. „Pracownicy mogą w terminie siedem dni od dnia doręczenia im wypowiedzenia umowy o pracę odwołać się od niego do sądu pracy” – mówi Grzegorz Nowaczek, prawnik z kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

Więcej w prawo pracy, wmowa o pracę
Pomyśl o zastępstwie dla pracownika

Dłuższe absencje w pracy, takie jak urlopy macierzyńskie, wychowawcze czy choćby bezpłatne oraz nieobecności spowodowane przewlekłą chorobą, najczęściej powodują konieczność znalezienia zastępcy. Co do zasady trzeba kogoś odpowiedniego znaleźć, zatrudnić,...

Zamknij