Samochód czytający w myślach

„Inteligentna” deska rozdzielcza, dostosowująca ilość podawanych informacji do poziomu stresu kierowcy może wejść do użytku już za pięć lat – zapowiadają niemieccy inżynierowie.

Zespół z Technical University w Berlinie odkrył, że można zwiększyć czas reakcji kierowcy. Wystarczy na bieżąco monitorować jego mózg i ograniczać liczbę rozpraszających go informacji, jeśli aktywność mózgu jest wysoka.

Naukowcom udało się przyspieszyć czas reakcji kierowcy o 100 milisekund. To pozornie niewiele, w praktyce może jednak oznaczać skrócenie drogi hamowania o 3 metry przy prędkości 100 km/h.

– W rzeczywistości może to wystarczyć, by zapobiec wypadkowi i uratować komuś życie – mówi kierujący zespołem Klaus-Robert Müller. Jazdy testowe Naukowcy użyli elektroencefalogramu (EEG) by zmierzyć aktywność mózgu. We wcześniejszych eksperymentach, Müller dowiódł, że można tak ustawić EEG, by mierzyło aktywność mózgu dotyczącą konkretnego działania, np. jazdy samochodem. Wystarczy odfiltrować inne sygnały, także te związane z ruchami mięśni twarzy. – Kiedyś trwało to 100 godzin. Teraz możemy się pozbyć „szumów” i zaprogramować urządzenie w 20 minut dzięki inteligentnym metodom analizy danych – mówi Müller. Uzbrojeni w te technologie, uczeni przeprowadzili testy na kierowcach obojga płci jadących niemiecką autostradą poza godzinami szczytu. Ochotnicy mieli do wykonania trzy zadania równocześnie, każde wymagające nieco innego zaangażowania mózgu. Musieli jechać 100km/h, co 7,5 s naciskać przycisk po lewej lub prawej stronie kierownicy, a także przez dwie minuty odejmować po 27 od przypadkowej liczby między 800 a 900. Po tym czasie mieli skupić się na jednym z dwóch głosów, odtwarzanych równocześnie z obu stron pojazdu. Coraz więcej bodźców W czasie eksperymentu, elektrody elektroencefalogramu przyczepione do głowy ochotnika mierzyły aktywność jego mózgu. Kiedy rosła powyżej ustalonego poziomu, urządzenie automatycznie wyłączało drugie zadanie – przyciskanie guzików na kierownicy. Uwolnione dzięki temu zasoby mózgu pozwoliły przyspieszyć reakcje o średnio 100 milisekund. – W praktyce ten system może być zaprogramowany, by wyłączyć zbędne informacje, kiedy mózg kierowcy jest przeładowany bodźcami, jak np. rozmowa z pasażerami – mówi Müller. Skomplikowana elektronika, jaką naszpikowane są samochody – różnego rodzaju ostrzeżenia, kontrolki deski rozdzielczej, systemy GPS – powoduje, że problem przeładowania informacjami staje się poważny. Klejące czujniki Müller uważa, że kolejnym wyzwaniem jest zaprojektowanie bardziej wygodnego w użyciu systemu EEG. Typowe czujniki mocuje się za pomocą klejącego żelu, a nawet te nowsze, mocowane „na sucho”, muszą pokrywać całą głowę. W swoich niepublikowanych jeszcze badaniach, Müller dowodzi, że można już zastosować bezprzewodowe czujniki w elektrokardiogramach. – To krok w dobrym kierunku – mówi – jednak sygnały z serca odbierane przez elektrokardiogram są 1000 razy mocniejsze niż te, które docierają do EEG. Sporo pracy przed nami, sądzę jednak, że za pięć lat już coś będziemy mieli. Źródło : NewScientist/www.rp.pl