Potrzeba edukacji ciągłej

Żyjemy w erze informacji i globalizacji. XXI wiek ujawnia się jako czas burzliwych zmian wynikających w dużej mierze z rosnącej dostępności do informacji. Nowe idee, raporty z doświadczeń, wieści o aktualnych wydarzeniach rozchodzą się z prędkością radiowej fali, telewizyjnych przekazów, internetowych połączeń. Komunikacja satelitarna, z perspektywy przepływu informacji, zmieniła naszą błękitną planetę z siedliska wielu narodów o nieznanych sobie kulturach i przeżywających nieznane innym wzloty i upadki w jedną globalną wioskę, w której każdy wie lub może wiedzieć prawie wszystko o każdym.Żyjemy w erze informacji i globalizacji. XXI wiek ujawnia się jako czas burzliwych zmian wynikających w dużej mierze z rosnącej dostępności do informacji. Nowe idee, raporty z doświadczeń, wieści o aktualnych wydarzeniach rozchodzą się z prędkością radiowej fali, telewizyjnych przekazów, internetowych połączeń. Komunikacja satelitarna, z perspektywy przepływu informacji, zmieniła naszą błękitną planetę z siedliska wielu narodów o nieznanych sobie kulturach i przeżywających nieznane innym wzloty i upadki w jedną globalną wioskę, w której każdy wie lub może wiedzieć prawie wszystko o każdym. W skali rozwoju ludzkich postaw zmiana w dostępie do informacji nastąpiła z prędkością dla wielu wyprzedzającą ich możliwości dostosowania się do zaistniałej sytuacji. Wzrósł ogólny poziom ludzkiej świadomości odnośnie do ograniczoności zasobów, wzmacniając ewolucyjny mechanizm promujący najlepszych. Coraz więcej osób coraz bardziej sobie uświadamia, że aby móc cieszyć się życiem, trzeba sobie na to zapracować. Trzeba być lepszym, szybszym i sprawniejszym, aby wyprzedzić innych i dotrzeć do biesiadnego stołu w pierwszej kolejności, bo to daje szansę wybierania ze szczodrych, ale jednak ograniczonych zasobów. Ci, którzy dotrą później, będą musieli się zadowolić tym, co pozostanie z biesiady najsprawniejszych. Najmniej sprawni nie znajdą nawet okruchów, jedynie zaplamione obrusy, pobrudzone talerze i sztućce. Aby przeżyć, będą zwracać się do sprawnych o łaskawe datki z tego, czego sprawni mają nadmiar – jakąś zupkę, kilka groszy w formie zapomogi dla bezrobotnych, miejsce w schronisku, stary sweter. Nagi mechanizm kapitalistycznej gospodarki wolnorynkowej jest prosty, okrutny i bezwzględny jak sam mechanizm ewolucji realizujący prawo „przetrwają najlepsi”. W czasach, które dla krajów wysoko rozwiniętych są już historią, miarą zdolności do przetrwania była fizyczna siła. Był to raj dla silnych głupców, wygrywał ten, kto miał większe pięści, był mniej wrażliwy na los innych, był bardziej zapatrzony w siebie. Z czasem ewolucja popsuła osiłkom sprawę, zwiększając ich liczebność zmusiła ich do konkurowania pomiędzy sobą. Tłukli się równo i zajadle, pozostawiając na polu walki karmę dla sępów ze swoich istnień. Z życiem uchodzili ci, którzy rozwinęli w sobie nową wartość, jaką dawał odpowiednio zaangażowany umysł. Zdolność przetrwania zaczęła coraz bardziej zależeć od sprawności myślenia, od pozyskanej wiedzy i umiejętności jej zastosowania. Ten, kto wiedział, miał co najmniej potencjał siły, a ten, kto wiedział i tę wiedzę rozumnie stosował, dysponował prawdziwą siłą, w tym również siłą mięśni pracujących dla niego osiłków. Wiedzę, jako źródło siły, jej posiadacze trzymali w tajemnicy, wydzielając ją skąpo tylko tym, którzy dodawali im mocy. Co prawda ryzykowali, że nowi posiadacze sami nabiorą siły, ale nie mieli wyboru, gdyż aby mieć przewagę nad innymi, trzeba było mieć coraz większą rzeszę silnych sprzymierzeńców, trzeba więc było coraz szczodrzej dzielić się wiedzą i tak wiedza stawała się coraz bardziej dostępna i coraz bardziej stanowiła o sile człowieka. Wynajdywano coraz to bardziej efektywne metody przekazywania wiedzy, oczywiście tylko tym, których dysponent wiedzy pragnął wzmocnić dla pozyskania większej siły, dla umocnienia swojej pozycji. Ci, którzy pragnęli być jak najbliżej biesiadnego stołu, zajmować miejsca możliwie jak najbardziej w czołówce kolejki do podziału dóbr, coraz bardziej garnęli się do pozyskiwania wiedzy, gdyż właśnie wiedza i jej stosowanie wspierały ich w zajęciu upragnionej pozycji. Czas mijał, mechanizm ewolucyjny kształtował jednostki i całe społeczeństwa, aż doprowadził do aktualnego stanu rzeczy. Obecnie jest nas więcej niż kiedykolwiek przedtem, zasoby są szczuplejsze niż kiedykolwiek przedtem i ciągle ulegają gwałtownemu uszczupleniu, tak więc konkurencja o satysfakcjonujące przetrwanie jest coraz ostrzejsza. Każdy kraj znajduje się w specyficznej dla siebie sytuacji. Polska jest w okresie gwałtownych społecznych i ekonomicznych przemian, a taka dynamicznie zmieniająca się sytuacja stwarza bardzo rygorystyczne i dla wielu trudne do sprostania wymogi. Dzieje się tak ze względu na to, że:

  • nowe sytuacje wymagają nowych postaw, nowej wiedzy i nowych umiejętności, podczas gdy ogromna większość polskiego społeczeństwa:
    • ma zakorzenione w sobie przekonania i nawyki z poprzedniego systemu nieprzystające do obecnych
    • ukończyła procesy edukacyjne dające wiedzę i wypracowujące umiejętności często nieprzydatne dla aktualnych realiów, a to, co byłoby przydatne, poszło w zapomnienie
  • wiele z aktualnych procesów edukacyjnych, którym poddawane jest nowe pokolenie, w dużym stopniu pod nowymi tytułami przekazuje nadal starą nieprzydatną wiedzę, stosując stare metody oderwane od obecnych realiów rynkowych
  • stary system społeczny nie wypracował w ludziach poczucia odpowiedzialności za własne losy
  • brak nam ludzi z doświadczeniem dotyczącym funkcjonowania w wolnorynkowych demokratycznych realiach, nieliczne jednostki wyjeżdżające do pracy za granicę pozyskały takie doświadczenie, co daje im obecnie znaczącą przewagę nad pozostałymi.

Trudności jest wiele, znacząco więcej niż te, które wymieniłem, natomiast ogólna recepta na upozytywnienie tej sytuacji jest jedna i w swojej koncepcji bardzo prosta. Należy zmienić postawę ludzi obecnie aktywnych zawodowo i kształtować odpowiednie postawy tych, którzy dopiero wejdą w okres aktywności zarobkowej. Trzeba sprawić, aby zarówno jedna jak i druga grupa pozyskała odpowiednią do sytuacji wiedzę i umiejętności oraz potrzebę ciągłej ich aktualizacji. Nie wymaga szczególnie skomplikowanych przemyśleń wyciągnięcie wniosków. Po pierwsze, nowa wiedza i nowe umiejętności są przyczyną podejmowania nowych działań, a te z kolei są podłożem nowych sytuacji, tym częściej i tym bardziej różniących się od poprzednich, im szybszy jest przepływ informacji. Po drugie, aby satysfakcjonująco zaistnieć w tych nowych sytuacjach, znów potrzebujemy nowych działań, nowej wiedzy i nowych umiejętności, które na nowo zmieniają sytuację i w ten sposób tworzy się pętla coraz bardziej przyspieszających procesów zmiany. O sile w obecnej erze ewidentnie stanowi dostęp do informacji i umiejętność jej spożytkowania. Jest to era, w której ewolucja promuje ludzi posiadających najnowszą wiedzę, takich, którzy wypracowali najbardziej przydatne umiejętności, co przy szybkim postępie odkrywania tajemnic świata oznacza potrzebę ciągłego uczenia się, ciągłego weryfikowania wiedzy już posiadanej i wzbogacania jej o nowo odkrytą, ciągłego trenowania nowych umiejętności. Oczywiście, nie wszyscy muszą się uczyć, ciągła edukacja jest wymogiem koniecznym tylko dla tych, którzy pragną być w czołówce korzystających z atrakcji życia dających poczucie satysfakcji. To, gdzie Ty, szanowny czytelniku, obecnie się znajdujesz, i to, gdzie się znajdziesz, w ogromnym stopniu zależy od Ciebie, od tego, czy masz zrozumienie wartości wiedzy i czy czujesz potrzebę, aby się ciągle uczyć, ciągle rozwijać i doskonalić, dążyć do tego, aby mieć siłę i dzięki niej być wsparciem dla innych, dla tych, z którymi pracujesz, których kochasz i których szanujesz.

Ostatnie zapytania:

  • potrzena edukacji
Przeczytaj poprzedni wpis:
Czy rotacja pracowników musi być duża?

Duża rotacja jest zjawiskiem negatywnym, świadczącym o niesprawności firmy w jakimś obszarze jej funkcjonowania, przynoszącym jej znaczne straty a tym samym jest sygnałem ostrzegawczym o narastającym zagrożeniu domagającym się podjęcia...

Zamknij